Nagle ktoś złapał mnie w tali, a tym ktosiem był... Leo!
- Leo co ty tutaj robisz? - odwróciłam się przodem do niego
- Przyszedłem do Ciebie, zapomniałaś jedziemy dziś razem - odpowiedział
- A no tak już chodźmy - powiedziałam szybko
- Nie przywitasz się? - zapytał
- A no nie wiem - odpowiedziałam i przytuliłam go
Oddał uścisk i podniósł mnie do góry...
- Och Liv chodzimy i tak jesteśmy spóźnieni - powiedział
- Super znów kazanie od Jim'a - odpowiedziałam
- Heh - złapał mnie za rękę i pociągnął do wyjścia
***
- No proszę znów spóźnieni, mieliśmy już zaczynać sceny bez was - powiedział ostro Jim
- Wyluzuj... - odparłam
Leo szturchnął mnie w ramię.
- Co Howard?! - krzyknęłam
- Nic blondi - od krzyczał
- Ooo niee mój drogi nie tak się zadziera z Holt!! - wykrzyczałam
Rzuciłam się na niego on złapał mnie w tali i zatrzymał, zmniejszył
odległość miedzy nami i wtedy...
//Misiaczek

Spodobało mi się :* pisz szybko koleiny ^^ wpadnij do mn na www.kimandjackmojahistoria.blogspot.com i www.lovestorykimandjack.blogspot.com jeśli zajrzysz to baaardzo dziękuję <3
OdpowiedzUsuńSuper <333
OdpowiedzUsuńLEOLIVIA, LEOLIVIA,LEOLIVIA <3333333333333
CZEKAM NN <333
KCBM :********************