piątek, 7 marca 2014

Rozdział 2

Nagle ktoś złapał mnie w tali, a tym ktosiem był... Leo!
- Leo co ty tutaj robisz? - odwróciłam się przodem do niego
- Przyszedłem do Ciebie, zapomniałaś jedziemy dziś razem - odpowiedział
- A no tak już chodźmy - powiedziałam szybko 
- Nie przywitasz się? - zapytał
- A no nie wiem - odpowiedziałam i przytuliłam go 
Oddał uścisk i podniósł mnie do góry...
- Och Liv chodzimy i tak jesteśmy spóźnieni - powiedział 
- Super znów kazanie od Jim'a - odpowiedziałam 
- Heh - złapał mnie za rękę i pociągnął do wyjścia
***
- No proszę znów spóźnieni, mieliśmy już zaczynać sceny bez was - powiedział ostro Jim
- Wyluzuj... - odparłam 
Leo szturchnął mnie w ramię.
- Co Howard?! - krzyknęłam 
- Nic blondi - od krzyczał 
- Ooo niee mój drogi nie tak się zadziera z Holt!! - wykrzyczałam 
Rzuciłam się na niego on złapał mnie w tali i zatrzymał, zmniejszył 
odległość miedzy nami i wtedy...
//Misiaczek 

2 komentarze:

  1. Spodobało mi się :* pisz szybko koleiny ^^ wpadnij do mn na www.kimandjackmojahistoria.blogspot.com i www.lovestorykimandjack.blogspot.com jeśli zajrzysz to baaardzo dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super <333
    LEOLIVIA, LEOLIVIA,LEOLIVIA <3333333333333
    CZEKAM NN <333
    KCBM :********************

    OdpowiedzUsuń