CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!
_____________________________________________
- Hahaha nie wieżę że się nabrali Leoś - powiedziałam
- No widzisz laleczko - odpowiedział mi'
- Mój ty pysiu słodki misiu - powiedziałam słodko
- Kotek, może lepiej naszykuj się na imprezę i nie zakładaj
takich słodkich ubranek, masz wyglądać jak prawdziwa
suka rozumiesz lala? - zapytał tłumacząc mi
- Oczywiście - powiedziałam
W sumie to odpowiada mi takie życie, przestaje udawać i robię się
na prawdziwą sukę i dziwkę w jednym.
Wyjęłam z szafy odpowiedni do mnie zestaw nie był on doskonały na sukę, ale uszło... Przynajmniej miałam dupę na wierzchu i brzuch tak samo...
Umyłam się, ubrałam, uczesałam i umalowałam ostro.
- No już jestem gotowa - powiedziałam wchodząc do pokoju
- To super moja suczko - powiedział uwodzicielsko
I dotknął moją zakrytą kobiecość...
- Nie rozpędzaj się kotku, po imprezie się zabawimy - powiedziałam uwodzicielsko
- Bardzo bym chciał teraz - powiedział i podniósł mnie do góry, dodam jeszcze
że jeszcze nie zabrał z mojej kobiecości ręki
- Ohhh... Proszę chodźmy już - powiedziałam wzdychając
- No dobrze - odstawił mnie na ziemię
Jesteśmy już na imprezie, podbijamy cały parkiet
To znaczy ja bo Leo stoi w miejscu, a ja się o niego ocieram...
Co chwilę łapał mnie za tyłek... mi to najbardziej się podobało...
- Leo chodzi napijemy się - powiedziałam
- Dwa razy proszę - powiedział do kelnerki, która chodziła z tacą i miała około 50 cm szpilki
na sobie ja nawet nie wiedziałam że takie istnieją muszę sobie takie kupić!!
- Kochanie może pójdziemy już do domu, albo nie! Do hotelu! - powiedziałam ciągnąc
go za koszulę do siebie...
- Dobrze wiem o co ci chodzi - powiedział szeptem i musnął moją szyję
Jesteśmy już w hotelu, Leo wynajął pokój i poszliśmy do niego.
Całował mnie to po ustach, to po szyi, zaczął zdejmować moją krótką
bluzkę, nie pozostałam mu dłużna i ściągnęłam jego koszulę... Zaczął ściągać moje spodenki, ja
po raz kolejny nie pozostałam mu dłużna i ściągnęłam jego spodnie.
Oboje pozostaliśmy w samej bieliźnie, Leo błądził po moich plecach, aż
w końcu znalazł zapięcie od mojego stanika, rozpiął go
i zdjął ze mnie. Całował mnie po piersiach i przygryzał sutki, ja tylko
wzdychałam... i mruczałam czułam się jak w niebie...
Powoli dojechał do moich pośladków i ściągnął mi majtki, nie miałam już nic na sobie
jego ręka po raz kolejny dziś wsunęłam mi miedzy nogi, tym razem
czułam malutki ból... Ściągnęłam mu bokserki... on błyskawicznie odskoczył ode mnie
i podszedł do swoich spodni wyciągnął gumkę i założył ją...
Podszedł do mnie i popchnął mnie na łóżko, po chwili ciszy
wszedł we mnie poruszał się tak szybko, że nie mogłam pohamować
jęków i wzdychania... w końcu zmęczył się i opadł bezbronny na łóżko.
Usiadłam na nim okrakiem i całowałam jego wyrzeźbioną klatę...
Doszłam do brzucha i w końcu na... (no wiecie co.... no tego no...) i wzięłam
go do ust, tak jest zrobiłam mu loda, po tym smacznie oboje zasnęliśmy...
_________________________________________________
Jest oto moja erotyczna wersja Leolivii mam nadzieję, że się podoba!
2 komentarze = next
//Misiaczek


