Zapraszam na rozdział 3
- ...To są moi rodzice i brat
Następnego dnia, pierwsze co przyszło mi na myśl to
przepiękny cytat, który mama powiedziała mi go jeszcze przed tym jak kompletnie
się zmieniła cytat ten brzmiał tak: „To boli ,nie ma nikogo .Nie możesz odejść
bo chcesz im pokazać, nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili pokaż im ,że
się MYLILI Uczę się co zrobić by nie upaść .Od środka mnie już nie ma ,ostatnio
więcej się uśmiecham ale ten uśmiech nie jest szczery wież mi, bo uśmiech wroga
denerwuje najbardziej ,bo jak bym powiedziałam im że się rozpadłam to bili by
brawo ,ale jestem silna idę przed siebie .Sama bo sama ,może kiedyś tego
jedynego odnajdę. Wieżę w lepsze jutro...” to piękny cytat, wtedy jeszcze nie
wiedziałam, że moje życie zmieni się w ten sposób. Wtedy dziesięć lat temu
zrozumiałam jak bardzo się wtedy pomyliłam myśląc, że wszystko będzie kolorowe
i takie same jak te lata wcześniej, byłam głupia, kiedy przebiją mnie te myśli
mam chęć zacytować kolejny cytat: „Po prostu daj mi powód, żeby moje serce nie
przestało bić” szczerze mówiąc to moje życie wywróciło się do góry nogami
chciałabym teraz wyjść na świeże powietrze i pooddychać nim… ale nie mogę
siedzę tu już okrągłe 10 lat wiem, że się powtarzam, ale takie życie jest
trudne, mam chęć sama do siebie powiedzieć „ŻYJESZ?” na to pytanie nie znam
odpowiedzi, normalny człowiek chodzi teraz po mieście i robi zakupy. To wydaje
się śmieszne, ale ciekawe co robi teraz Howard bo najwidoczniej kłóci się z
rodzicami, nagle Leo wchodzi do pokoju i podaje mi szklankę, pustą szklankę.
- Weź szklankę – powiedział
- Wzięłam i co? – odpowiadam
- Upuść ją… - odparł
- Rozbiła się, co dalej?
- Teraz ją przeproś i zobacz, czy się pozbiera – mówi i
wychodzi tak jak wszedł
Nie mam pojęcia co to miało znaczyć… Wracając do moich
przemyśleń czasami mam tak, że mam przeczucie, że nigdy nie pokocham drugiej
osoby jeżeli mam to podkreślić to proszę piękny i wzruszający cytat: „Brakuję
tylko jednej osoby, a czujemy się tak, jakby nie było całego świata wokół nas”.
Teraz drzwi otwierają się ponownie.
- Czego chcesz? – pytam Howarda, a on jak gdyby nigdy nic.
- Zakochałem się doradzisz mi? – zapytał
- Zamiast się nieszczęśliwie zakochiwać jebnij głową w ścianę… - zrobiłam pauzę
- …Mniej boli – dokończyłam, on tylko wyszedł i zatrzasnął
mocno drzwi, ale znów się otwierają
- Ale ja naprawdę się zakochałem – mówi
- Zakochałeś się to się zakochałeś, ale po chuj drążysz
temat!? – pytam
- Czemu ty taka zła? – zapytał się mnie
- Czemu? Nie wiem czy wiesz, ale ja nigdy się nie zakocham!
Nie mam do tego warunków! Od 10 lat nie wychodziłam na zewnątrz! Niby jak mam
się zakochać! Tylko dlatego jestem zła ja po prostu… nie mogę tak żyć! – mówiąc
to zaczęłam mocno płakać, Howard podszedł do mnie i mocno przytulił nie
protestowałam potrzebowałam tego, bardzo mocno, kiedy już się uspokoiłam Leo
wyszedł. Mi pozostało znowu rozmyślanie i w tym wykorzystywanie poszczególnych
cytatów.
***
Znowu krótki, ale czwarty już niebawem, czyli o 19 jutro ♥.
Przepraszam, że rozdział ten pojawił się nie w tym terminie co przewidywałam ♥.
Do następnego!
~Truskawkowy Ninja
***
Znowu krótki, ale czwarty już niebawem, czyli o 19 jutro ♥.
Przepraszam, że rozdział ten pojawił się nie w tym terminie co przewidywałam ♥.
Do następnego!
~Truskawkowy Ninja

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz