sobota, 25 października 2014

Rozdział 3

Zapraszam na rozdział 3
***



- ...To są moi rodzice i brat
Następnego dnia, pierwsze co przyszło mi na myśl to przepiękny cytat, który mama powiedziała mi go jeszcze przed tym jak kompletnie się zmieniła cytat ten brzmiał tak: „To boli ,nie ma nikogo .Nie możesz odejść bo chcesz im pokazać, nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili pokaż im ,że się MYLILI Uczę się co zrobić by nie upaść .Od środka mnie już nie ma ,ostatnio więcej się uśmiecham ale ten uśmiech nie jest szczery wież mi, bo uśmiech wroga denerwuje najbardziej ,bo jak bym powiedziałam im że się rozpadłam to bili by brawo ,ale jestem silna idę przed siebie .Sama bo sama ,może kiedyś tego jedynego odnajdę. Wieżę w lepsze jutro...” to piękny cytat, wtedy jeszcze nie wiedziałam, że moje życie zmieni się w ten sposób. Wtedy dziesięć lat temu zrozumiałam jak bardzo się wtedy pomyliłam myśląc, że wszystko będzie kolorowe i takie same jak te lata wcześniej, byłam głupia, kiedy przebiją mnie te myśli mam chęć zacytować kolejny cytat: „Po prostu daj mi powód, żeby moje serce nie przestało bić” szczerze mówiąc to moje życie wywróciło się do góry nogami chciałabym teraz wyjść na świeże powietrze i pooddychać nim… ale nie mogę siedzę tu już okrągłe 10 lat wiem, że się powtarzam, ale takie życie jest trudne, mam chęć sama do siebie powiedzieć „ŻYJESZ?” na to pytanie nie znam odpowiedzi, normalny człowiek chodzi teraz po mieście i robi zakupy. To wydaje się śmieszne, ale ciekawe co robi teraz Howard bo najwidoczniej kłóci się z rodzicami, nagle Leo wchodzi do pokoju i podaje mi szklankę, pustą szklankę.
- Weź szklankę – powiedział
- Wzięłam i co? – odpowiadam
- Upuść ją… - odparł
- Rozbiła się, co dalej?
- Teraz ją przeproś i zobacz, czy się pozbiera – mówi i wychodzi tak jak wszedł
Nie mam pojęcia co to miało znaczyć… Wracając do moich przemyśleń czasami mam tak, że mam przeczucie, że nigdy nie pokocham drugiej osoby jeżeli mam to podkreślić to proszę piękny i wzruszający cytat: „Brakuję tylko jednej osoby, a czujemy się tak, jakby nie było całego świata wokół nas”. Teraz drzwi otwierają się ponownie.
- Czego chcesz? – pytam Howarda, a on jak gdyby nigdy nic.
- Zakochałem się doradzisz mi? – zapytał
- Zamiast się nieszczęśliwie zakochiwać  jebnij głową w ścianę… - zrobiłam pauzę
- …Mniej boli – dokończyłam, on tylko wyszedł i zatrzasnął mocno drzwi, ale znów się otwierają
- Ale ja naprawdę się zakochałem – mówi
- Zakochałeś się to się zakochałeś, ale po chuj drążysz temat!? – pytam
- Czemu ty taka zła? – zapytał się mnie

- Czemu? Nie wiem czy wiesz, ale ja nigdy się nie zakocham! Nie mam do tego warunków! Od 10 lat nie wychodziłam na zewnątrz! Niby jak mam się zakochać! Tylko dlatego jestem zła ja po prostu… nie mogę tak żyć! – mówiąc to zaczęłam mocno płakać, Howard podszedł do mnie i mocno przytulił nie protestowałam potrzebowałam tego, bardzo mocno, kiedy już się uspokoiłam Leo wyszedł. Mi pozostało znowu rozmyślanie i w tym wykorzystywanie poszczególnych cytatów.
***
Znowu krótki, ale czwarty już niebawem, czyli o 19 jutro ♥.
Przepraszam, że rozdział ten pojawił się nie w tym terminie co przewidywałam ♥.
Do następnego!
~Truskawkowy Ninja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz